Co zrobić z pendrivem?
Pamięć przenośna to bardzo przydatna rzecz dla osoby często używającej komputer. Często przenosimy pliki na inne urządzenia, czy to muzykę do wieży, czy film do DVD, czy po prostu pliki na inny komputer. O ile do tego ostatniego moglibyśmy skorzystać z Internetu i chociażby Dropboxa, ale nie jest to zbyt szybkie rozwiązanie i nie sprawdzi się ono przy przenoszeniu dużych plików.
Jak już wspomniałem – pendrive to przydatna rzecz. O ile się nam nie… „rozmnożą”. O na przykład tak:

Na powyższym zdjęciu brakuje jeszcze dwóch. No więc zajmijmy się nimi:
- Kingston DataTraveler 128MB – z czasów, gdy nie wszyscy jeszcze wiedzieli, co oznacza słowo „pendrive”. Był drogi. Bardzo drogi. Dostałem go od znajomej na urodziny.
- Orange no-name 128MB – kiedyś, dawno temu, była promocja w Orange. Podpisując umowę na neostradę tp w ich salonie, można było dostać pendrive gratis.
- Netbeans 2GB – kiedyś rozsyłali je za polecenie Netbeans'a znajomym. Dużo przeszdł – nosiłem go w portfelu, dzięki czemu nabrał kolorku, a potem próbowałem go wyczyścić – efekt na zdjęciu. Na szczęście działa

- Kingston DataTraveler 1GB – dostałem na mikołajki klasowe.
- Bellwood MP3 Player 2GB – używałem go jeszcze p.e.i. Potem zaczął też służyć jako pendrive. Dostałem go na gwiazdkę.
- Kingston DataTraveler 4GB – dostałem go dzisiaj, na zakończeniu roku szkolnego, za udział w konkursie informatycznym.
Nie wiem, czy zauważyliście, ale wszystkie dostałem
Ludzie myślą, że to dobry prezent dla człowieka spędzającego pół życia przed komputerem. Może i mają rację, ale do czasu. Teraz nie wiem już co z nimi robić.
Małych pendrive'ów używam do przenoszenia plików tekstowych i zdjęć, Na Netbeansie trzymam PortableApps, na odtwarzacz MP3 kopiuję znajomym pliki, a na Data Travelerze 1GB mam włączony ReadyBoost. A dziś przyszedł kolejny… ![]()
W związku z tym pytanie – #drogijoggerze, jakie mogę znaleźć zastosowanie dla mojego nowego nabytku? Pomysły mi się wyczerpały, więc proszę Was o pomoc. Jak efektywnie wykorzystać te ~3,7GB wolnej przestrzeni flash?
Komentarze
Hm... ja bym na nim zainstalował jakiegoś Linuksa, np. Ubuntu. Sam tego nie zrobię u siebie, bo posiadam tylko jeden pendrive DataTraveler 4GB i potrzebuję tej przestrzeni. Ale tę opcję już pewnie rozważałeś
Wsadź pod port usb20 i wywal na te maleństwa swap. Nie tam żaden ReadyBoost, ale pełnoprawny swap. Jeśli będzie Ci się chciało bawić, możesz tam też wyrzucić C:\temp a także cache programów.
Też mam tego na samym dole - dostałem od netbeansów, a po prawej dostałem wraz z zakupem T5520
I jeszcze jeden Kingstona mam.
Ogólnie praktycznie ich nie używam, bo po co...
A Linuska to lepiej sobie na wirtualnej maszynie zainstaluj, na Oracle VirtualBox działają OK.
Propozycja: backup danych bądź konfiguracji, tych najważniejszych. Chyba, że robisz inny.
BTW: małego nie masz żadnego.
Ja na ksero chadzam z kartą pamięci MMC lub SD (tę ostatnią jakieś pół roku temu pozyskałem z fabrycznie nowym aparatem Canona), obie mają szałową pojemność 32 MB (trzydziestu dwóch megabajtów).
Ostatnio widziałem jak gość wybebeszył swój stary dysk i wsadził do niego 4 pendrive razem z hubem usb. Pomysł świetny moim zdaniem. Później robisz z tego LVM/RAID i voila. Nie wiem jak na windowsie, pewnie się nie da, ale na jakimkolwiek *NIX no problemo.
Dzięki za propozycje, ale Linuksa nie używam, a do backupu jednak wolę Dropboxa – zawsze to nie ja muszę się martwić o to, żeby mi dane nie zginęły. Chyba jednak zrobię z niego storage na projekty C++ do szkoły… Choć to trochę marnowanie przestrzeni, 4GB to za dużo na parę drobnych plików projektu Visuala.
Wypełnij pendriva losowymi śmieciami i używaj jako klucza do dysków
@groszek, wierzysz w to, że on szyfruje dyski?
Nie wiem, wiem że ja bym użył tak nadmiarowe pendrivy

Ewentualnie szyfrowany kontener na klucze ssh. Szyfrowany innym pendrivem?
oO
Arek F - "zawsze to nie ja muszę się martwić o to, żeby mi dane nie zginęły."
To jest ironia czy bezmyślność z Twojej strony?
I co Ty robiłeś z tymi pamięciami że są takie zmasakrowane?
Zapełnij randomowym contentem, który uważasz za godny polecenia, napisz readme.txt i zostaw gdzieś na mieści.
Hm, tyle że szyfrować czego naprawdę nie mam. Nie przechowuję na komputerze niczego, co powinno być szyfrowane. Z resztą, jak działałoby szyfrowanie na PC, który ma problem z wideo 720p? Właściwie najcenniejsza dla mnie jest kolekcja muzyki i filmów, ale 4GB na nią to za mało.
A co do backupu na Dropboksie – nie uważam to za najhiperbezpieczniejsze rozwiązanie, ale w przypadku utraty tych danych wcale bym się nie przejął. Najważniejsze mam na drugim, backupowym dysku, część z tych rzeczy mam jeszcze w archiwum GMaila, część mogą mi podesłać znajomi, muzykę mam na iPodzie.
BTM: Całkiem niezły pomysł
Nie odczujesz szyfrowania w tle
Akira: nawet, jakbym miał zaszyfrowany OS, hasła bootowania, ukryty fake-OS i te całe inne ficzery TrueCrypta? Procesor 1.58GHz (jeden rdzeń, żeby nie było wątpliwości
)
IMHO wystarczy szyfrowanie partycji systemowej + osobno szyfrowanie partycji.
Co wy wszyscy z tym szyfrowaniem, macie coś do ukrycia albo coś co ktoś chciałby wam ukraść? Malware i tak się do tego dostanie jak jest zaszyfrowany dysk systemowy lub zamontowana partycja/kontener.
Jak już trzeba coś ukryć to chyba tylko to co warto, a nie wszystko jak leci.
Tak mam coś do ukrycia, czemu pytasz?
A szyfrowanie całości jest zwyczajnie wygodniejsze niż tylko wybranych części. I nie obciąża wcale komputera, nie da się tego odczuć przy codziennej pracy.
Oj da się odczuć, jak masz więcej niż jeden zaszyfrowany dysk to czuć. Czasy dostępu rosną i u mnie na Intel Q6600 widać spadek transferu przy przerzucaniu danych między zaszyfrowanymi dyskami (fizycznymi).
2-3 VM-y odpalone równocześnie i narzut szyfrowania jest całkiem spory.
W truecryptowym benchmarku AES ma u mnie ZTCP ~100MB średniego zapisu/odczytu (w pamięci RAM), co daje ~50MB na dysk, sporo mniej niż niezaszyfrowane transfery.
Możesz mi go wysłać — ja na pewno znajdę dla niego jakieś zastosowanie.

Zrób sobie MultiBoot USB. Instalka ulubionego systemu, WinPE w paru wersjach, Linux Live, może jakiś skaner antywirusowy jak Kaspersky Rescue Boot Disk. Wrzucić dosa też się da.
daj komuś w prezencie
zorganizuj konkurs, a pędraka daj jako nagrodę
@up +1
Ja wyrzucam
pomyślałem o tym samym co uolot, zrób konkurs, podaruj komuś
zrobisz dobry uczynek a i bloga jakaś tam promocja będzie :p
Biedne.
Dziwi mnie to, że masz wszystkie zakrętki :o U mnie biedny Kingston nie ma
Jaki wtedy brałeś internet
?
BTW: także mam tego srebrnego 128 mb, także z promocji przy podpisywaniu umowy