Skiner: czy warto?
Cóż, sprzęt którego używamy codziennie staje się coraz bardziej mobilny. Założę się, że większość z Was nie wychodzi z domu bez telefonu komórkowego, część bez odtwarzacza muzyki, i garść bez laptopa ![]()
Chcielibyśmy też, żeby nasz sprzęt mimo wyzwań które mu stawiamy wyglądał jak najschludniej. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo zwracam uwagę na design urządzeń które posiadam, a każda ryska niszczy jego piękno
Mimo tego, często zdarza mi się umieścić iPoda czy telefon w sąsiedztwie kluczy czy drobnych.
No ale do rzeczy: stwierdziłem, że czas rozejrzeć się za jakąś ochroną dla tylniego panelu iPoda (z metalu, który rysuje się od powietrza), zanim zacznie wyglądać paskudnie.
- Pierwsza myśl: GelaSkins
- Druga myśl: hm, drogie to, rozejrzę się za czymś tańszym, a jak się nie sprawdzi to wtedy kupię GelaSkina
- Trzecia myśl: hm, gdzieś czytałem o polskich odpowiednikach GelaSkinów. A, to był Skiner
- Czwarta myśl (ostatnia): cena OK, przesyłka gratis, nawet ładne wzory, OK zamawiam
I po tym już nie było tak z górki. Zniechęcił mnie czas realizacji zamówienia. Wydrukowanie naklejki, włożenie jej do koperty, naklejenie znaczka, pofatygowanie się do poczty: to trwało dokładnie 36 dni. Teraz ponoć działa to znacznie szybciej, ale zobaczy się za kilka dni. No dobra, ale w końcu przyszedł.
Rączki umyte, iPod też, więc bierzemy się za naklejanie. Hm, tylko jak to zrobić, żeby było równo. O ile przy telefonie komórkowym by zapewne takiego problemu by nie było, bo miałby wycięty otwór na migawkę aparatu, to tu przysporzyło mi to nieco trudności, ale w końcu się udało. I tu też się okazało, ze klej jest wytrzymały, i kilkukrotne przyklejanie i odklejanie nie powoduje braku przyczepności naklejki (choć z tą przyczepnością też chyba ktoś przesadził ;>). Jakby powstały jakieś fałdki przy przyklejaniu, wystarczy suszarka w ręce i potraktować je gorącym powietrzem (i przez następne 5 minut delektować się takim widokiem
),
Rzecz druga: jakość. Jest fajny w dotyku, nie rysuje się w widoczny sposób, nie da się go przypadkowo oderwać. Tylko jedno ale: jakość druku obrazka taka sobie. Gdyby się przyjrzeć bliżej, nie wygląda to najlepiej, efekt jak z taniej drukarki atramentowej. Czerń nie jest idealnie czarna. Ale da się znieść, za taką cenę nie spodziewałem się cudów.
Podsumowując: Skiner z powodzeniem ochroni Twój ukochany sprzęt przed zarysowaniami, przez co, być może za parę miesięcy wystawisz go na Allegro jako: prawie nowy, używany przez kobietę
. I zgarniesz kilkanaście złotych więcej. Na plus: cena i przyczepność do urządzenia, lekki minus za jakość wydruku. To naprawdę dobra alternatywna dla około 3,5 raza droższego GelaSkina. Galeria zdjęć podlinkowana powyżej (zdjęcie). Polecam
.
Ach, i żeby było jasne, wpis nie jest sponsorowany.

Komentarze
Gdzie ta galeria?
Co do samych nalepek, to ja bym musiał nalepić na mój biedny dotykowy ekran bo używam go bez zabezpieczeń i mam już jedną głębszą (rysę). Oporowy wyświetlacz jednak z dodatkowymi warstwami bzdurnych folii to nieporozumienie. Kto by chciał autentycznie "wciskać" ekran :x ?
Całe szczęście, że LG tył mojego Cookie pokrył gumopodobnym plastikiem, który po upadkach na piach i błoto tylko delikatnie dał się drasnąć...
Naprawdę :> ?
Ja tam wolę prędzej porysować sprzęt bo i tak tego nie uniknę, a dbanie o niego jest zbyt męczące.
Livio: klikaj foto. A folii na ekrany na Allegro nie brakuje, za dyszkę znajdziesz przyzwoitą. Nie tylko chronią, ale kryją już powstałe drobne rysy. A ten gumopodobny plastik jest fajny, ale czasem mam wrażenie, że ładniej by mój telefon wyglądał, jakby jednak tył był błyszczący ;>
Mam w pudełku po telefonie dodatkową folię. Ba, nawet oryginalną, ale... Świństwo zbiera wszelki syf z powierzchni, z której zdawałoby się ledwo co wybiłem całą kolonię kurzomnożników i okruszkozjadaczy... I pozostają bąbelki. Poza tym, jak mówiłem - wyświetlacz oporowy. Czy to w ogóle ma sens :x ?
Fajna sprawa. Ja ostatnio uznałem, że noszenie mojego 3-letniego już laptopa w kostce nie wpływa zbyt dobrze na jego wygląd. Ale, jako że jest to Thinkpad to nie miałem ochoty kupować żadnej torby/pokrowca na niego - zamówiłem znacznie tańszą naklejkę ;>
Oto i rezultat. Już ją zdążyłem nieco zniszczyć, ale dobrze chroni górną pokrywę przed zarysowaniami.
Livio: hm, ja mam na telefonie folię firmy Brando, brudzi się, ale nie zbiera śmieci. Nakleić można też łatwo, a jak coś wpadnie pod nią to można umyć pod wodą i nakleić jeszcze raz. A folia, na wyświetlaczu oporowym nie sprawia żadnego problemu ani nie obniża czułości dotyku.
Zal, stylowe, ile cię to wyniosło?
A ja nigdy nie rozumiałem po co zakrywać jak wygląda ładnie. Jak się zniszczy to wtedy jest powód żeby zakryć.
@marines: Styl na miarę moich możliwości - najpiękniejsze to to nie jest, ale chroni i wskazuje właściciela ;] Koszt - 18 złotych plus przesyłka (około 8 złotych).
Wole jednak skórzany pokrowiec na telefon niż jakieś dziwne naklejki, nie mniej może jak mi się iPhone porysuje to potestuje, na razie zostaje przy skórze, a nie skórce
Fajnie to wygląda.
Sam się zastanawiałem, czy nie wziąć na tył Avilii ale pomyślałem, że nowa klapka to nieduży wydatek, więc sobie odpuściłem. Nalepiłem za to folię na ekran i mimo tego nie muszę go jakoś specjalnie mocno wciskać, także... jest dobrze
Wyrzuć do kosza. Ja mam 4gb, 16gb, 32gb i takich głupich pytań nie zadaję.